RSS
czwartek, 17 czerwca 2010
Ucieczka w cieplejsze miejsca

Coraz częściej myślę o uczieczce... Dokąd? Tam gdzie ciepło, słonecznie i można cały rok chodzić w kąpielówkach po plaży. Nieodparcie nasuwają się jakieś Hawaje albo Queensland.

Jak to jednak zrobić, żeby się tam znaleźć, pracować i żyć z czegoś co pozwoli cieszyć się tropikiem?

03:18, mrmefisto
Link Dodaj komentarz »
piątek, 26 marca 2010
A moze...

A moze ja bym sie nadawal na takiego celebranta...? :-)

Pomarzyc mozna...

07:44, mrmefisto
Link Dodaj komentarz »
Kaplanka w bieli

Kaplanka w bieli... byl chyba tytul takiej ksiazk. Nie o tym w kazdym razie chcialem pisac ;)

Natrafilem niedawno na ciekawa profesje. Wlasciwie byla to taka jednoosobowa firma i zajmowala sie ona... prowadzeniem uroczystosci. Slubow, pogrzebow i dowolnych innych rytualow. Taki niereligijny kaplan. Cala rzecz dzieje sie w krainie kangurow, a firma nazywa sie Sunshine Coast Celebrant. Pieknie prawda? Sunshine Coast samo w sobie brzmi tak, ze tylko chcialoby sie tam pracowac i mieszkac.

Co mnie jednak zastanowilo to, czy mozliwa bylaby taka "dzialalnosc" w naszym nadwislanskim kraju? Czy w Polsce, nie bedac urzednikiem stanu cywilnego, ani duchownym Kosciola Katolickiego mozna zostac upowaznionym do udzielania slubow? Do udzielania pogrzebow nie potrzeba miec specjalnego pozwolenia, do innych uroczystosci (o ile sa legalne w swietle polskiego prawa) raczej tez nie.

Wydaje mi sie, ze udzielania slubow jest ciagle poza zasiegiem zwyklych smiertelnikow w Polsce, ale chcialbym zobaczyc niereligijnych kaplanow u nas...

Tagi: sluby
07:39, mrmefisto
Link Dodaj komentarz »